ŻEGNAMY KOLEGĘ KAZIMIERZA RYBĘ.

Niespełna dwa tygodnie temu pożegnaliśmy Stanisława. Dziś dociera do nas kolejna bardzo smutna wiadomość. Odszedł kolejny PRZYJACIEL, członek naszego Koła – Kolega Kazimierz Ryba.

Kazimierz „był w Hejnale praktycznie od zawsze”. Wielu z nas dziś wspomina bardzo sympatycznego i zawsze uśmiechniętego Pana Kazka. Dla wielu też był wzorem do naśladowania i nauczycielem. Pomimo sędziwego wieku, starał się aktywnie uczestniczyć w życiu Koła np. poprzez uczestnictwo w zebraniach czy okolicznościowych imprezach.  Swoim odejściem do Krainy Wiecznych Łowów, Kolega poczynił nam wielką stratę, pustkę, którą ciężko będzie uzupełnić przez długi czas.

Uroczystości pogrzebowe odbędą się w sobotę, 3 lutego 2018 r.

O godzinie 12:30 różaniec, a o godzinie 13:00, w kaplicy na cmentarzu parafialnym w Wierzchosławicach, msza święta pogrzebowa.


Cześć Jego Pamięci.

Pożegnanie Kolegi Stanisława!

Z niepohamowanym żalem zawiadamiamy, że do Krainy Wiecznych Łowów odszedł nasz Kolega, PRZYJACIEL STANISŁAW KWAPNIEWSKI.

Kolega Staszek był długoletnim i zasłużonym członkiem Koła Łowieckiego Hejnał. Był wzorowym myśliwym, miłośnikiem przyrody i znakomitym towarzyszem łowów.

Drogi Kolego, wszystkie przygody, które było nam dane razem przeżyć, na zawsze pozostaną w naszej pamięci. Będzie nam Cię brakowało..

Pogrzeb Świętej Pamięci Stanisława odbędzie się w środę 17 stycznia 2017 roku na cmentarzu Komunalnym w Klikowej-Tarnów. Ostanie pożegnanie rozpoczniemy różańcem o godzinie 11:30 oraz mszą święta o godzinie 12:00.

NIECH MU KNIEJA WIECZNIE SZUMI.

Marzy mi się zima…

Marzy mi się zima…
Jak równy rok temu. Czyli czas narzekania na aurę – ciąg dalszy.

Co prawda prognozy się poprawiły i można by zerkać nieco łaskawszym okiem na niebo. Temperatura spada, może chociaż jeden jedyny raz wrócę do domu bez kilograma błota na butach.

Nie ma się co dziwić, zeszły rok przysporzył nam wspaniałych chwil. Wiele wspomnień, o których można bez znudzenia opowiadać przy myśliwskich biesiadach. No bo jakże nie? Spójrzcie:

Proszę – jutro Rzepiennik. No i znowu przywołujemy zeszły rok.. Czemu? No bo było pięknie, ilość śniegu ledwo pozwoliła dojechać na miejsce zbiórki. Bo śnieg ciągle padał, był lekki mróz i masa zwierzyny, którą musieliśmy pędzić z jednego miotu kilka razy. Tak dziki są przebiegłe i niesamowicie inteligentne.. Ale w końcu kilka zostało w ogniu.

Niestety, to mój strzał..

Właśnie kompletuję ekwipunek na jutrzejsze polowanie, jak zwykle z wielkim optymizmem. Czas dobrze zakończyć tegoroczny sezon „zbiorówek”!

Darz Bór

Aktualności

Jutro polujemy w Zalasowej. 

W zeszłym roku okoliczne lasy przywitały nas bardzo mroźnym porankiem. Termometr wskazywał ponad -20 stopni Celsjusza. Jednak pogoda okazała się być cudowną.

Koledzy, choć w niewielkiej ilości, stawili się we wspaniałych humorach.

Mróz rzeczywiście był niesamowity. Rozstawianie się na stanowiskach było bardzo przyjemne:

Jednak już  w trakcie „pędzenia” ciężko ustać spokojnie bez przestępowania z nogi na nogę.

Święty Hubert darzył. Tym razem Kol. Andrzej Leń – Łowczy, Królem Polowania ogłosił jednego z szanownych seniorów Koła – Kol. Stanisława Kwapniewskiego.

Życzymy sobie i Wam drodzy czytelnicy wielu takich polowań na „białej stopie”. 

Jak będzie jutro? Prognozy nie nastrajają optymistycznie. Jednak emocje towarzyszące polowaniom grupowym odstawiają wszystko inne na bok. Jak mawiamy: „pogoda może być albo dobra, albo bardzo dobra”.

 

Darz Bór